Red magma ballerina
Kryształki swarovskiego w czerwieni ubrane w sukienki z falbankami jak baletnice:)
Kryształki swarovskiego w czerwieni ubrane w sukienki z falbankami jak baletnice:)
Małe kolczyki kwiatuszkowe, które miały być z koralem, ale oponki pękały za każdym razem jak próbowałam je przymocować, więc nakleiłam „swary”.
Dzisiaj przeglądając Wasze blogi dowiedziałam się, że jest dzień kota:) Ale mój wpis przypadkiem będzie poświęcony kotom, bo akurat zrobiłam komplet z kotami. Nie jest może idealny, ale to moja pierwsza próba lutowania. A z okazji Dnia Kota moja kochana … Continued
Czarne cyrkonie są złe. Nie chcą być czarne po wypaleniu albo czasem chcą, ale tylko w jednym kolczyku. W drugim cyrkonia wyblakła.
To już klasyka w moim wykonaniu. Swarek oprawiony w frywolitkę. Ten kolor jest niesamowity.
Głównym tematem miało być malowane oksydą srebro. Niestety trochę za dużo pokryłam blaszkę lakierem i zaoksydowało się niewiele. Jak się przyjrzeć i wysilić wyobraźnię to coś tam widać:) Za to gronka wyszły mi nieźle:)
Spodobała mi się faktura byle jak nakładanej pasty. Tak więc w prostym kształcie są smugi srebra. Dodatkowo wywierciłam dziury w trójkątach i zawinęłam brzegi. Cyrkonie jak zwykle nie za dobrze udało mi się oprawić, ale tym razem nie wypadły:) Coraz … Continued
Ciąg dalszy łączenia srebra z frywolitką. Tym razem wymłotkowałam kawałek drutu. Szkoda, że nie widzieliście mojej kotki jak skakała wokół młotka, którym waliłam i próbowała łapką mnie powstrzymać od znęcania się nad srebrem:)
Pod tym mylącym tytułem kryją się kolczyki. To moja siostra jak je zobaczyła powiedziała, że coś jej przypominają-właśnie beret.
Narobiłam górę kwiatuszków z kryształkami w różnych odcieniach-od fioletu do różu. Na warsztacie jest jeszcze bransoleta, pokażę jak skończę. W poprzednim poście zapomniałam dodać, że czekam na efekty zmagania się z kolczykami drzewkami. Nie zapomnijcie się więc pochwalić co wyszło.