Kolczyki dla Killa Ree (Earings for Killa Ree)

wpis w: frywolitki, granat, labradoryt | 13

Kolczyki wykonane na wymiankę wakacyjną na forum wizaz.pl dla Killi:) Gęsta koroneczka otacza labradoryt. Kolczyki zaoksydowane-pierwsze zetknięcie z oksydą-nie było nawet tak strasznie;)

13 Responses

  1. Marta F. Sitarska

    Nami, przepiękne kolczyki! Kojarzą mi się z biżuterią stylizowaną na wiktoriańską, co ostatnio bardzo do mnie przemawia.
    PS. Czy mogę "zgapić" od Ciebie ten sposób oprawy dużych korali?

  2. Weronika

    Cudne;) Gdy do ciebie trafiam zawsze mam problem co skomentowac, bo wszystko takie piękne, a czasu nigdy za dużo.

    Ach, przepieknie oprawiłas te kamienie, podpowiedziałabym jedynie podwójny pikotek (taki złozony na poł) do koralików na bokach – beda się lepiej układały.

    Och, są cudne;)

  3. Nami Jewelry

    Weronika-dzięki za radę. Dopiero próbuję z podwójnymi pikotkami:)
    agasunset-kamienie są przewiercone. Jak się przyjrzeć to nawet widać nitkę w środku:)

  4. Agnieszka Winnicka

    Weronika ma racje z tym podwojnym pikotkiem. To nie jest takie trudne, zamiast nawlekac koraliki przed robotka poprostu szydelkiem albo zylka nawlec w trakcie pracy tak jakbys laczyla pikotki. Chyba zrobie filmik, juz tyle mi sie zbiera….

  5. Weronika

    Dziękuję AgoSunset:) Do wiekszych, bardziej odstających kamieni to całkiem przydatna sprawa.

    Nami, dasz radę, widząc twoje cuda podwójny to pestka!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *